Zobacz wszytkie serwisy JOE.pl
blogiblog4u.pl blogiblogasek.pl katalog stronwjo.pl avataryavatary.ork.pl czcionkiczcionki.joe.pl aliasydai.pl, ork.pl, j6.pl tapety tapety.joe.pl obrazkiobrazki na NK
Online: ---
zdrowie i choroby nieruchomości na mapie
"Mam złe sny, kiedy nie chcę, nocą omamy mam złe..."

Ksiega Majoneziarzy
Dodaj do Majoneziarni
0




Zmusztarduj!







Poszło!
2018
Luty
Styczeń
2017
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2016
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2015
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2014
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2013
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Luty
Styczeń
2012
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2011
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2010
Grudzień
Listopad
Październik
Wrzesień
Sierpień
Lipiec
Czerwiec
Maj
Kwiecień
Marzec
Luty
Styczeń
2009
Październik
Wrzesień



Pu-chan!
UNKO, czyli zabawa po godzinach.
Zocha
Dagmara
travellingskyward
Ala
Jeremi
Granice Świata
Klementyna
Moje
deviantArt.
Photoblog



Szablon wykonany przez Mayorę dla Mayory

"Mam złe sny, kiedy nie chcę, nocą omamy mam złe..."

Po kolejnej cudnej Warszawie, po której nie umiem chodzić.
Teraz dopiero zauważam, jak mi przykro z powodu, że to jednak nie wyjdzie. No i wciąż to siedzi w głowie. Nie mogę zapominać o nim w modlitwie, ale to akurat normalne. Jest dla mnie ważny i taki pozostanie, mam nadzieję, jak najdłużej. Mam też nadzieję, że i tak będzie jak o tym pogadać, ale z drugiej strony nie chcę go już męczyć. To mój problem. Póki relacja nam się układa dobrze, to w ogóle nie powinno być źle. Najbardziej wkurzam się o to, że mój mózg próbuje czarować rzeczywistość i wmawia mi coś, o czym nie ma już mowy. Niech też nie mówią o tym inni ludzie.
Powiedział nie, więc zostanie nie.
Nie ma już przestrzeni na myślenie, co by było gdyby. Zostało to, co jest i po prostu muszę się do tego przystosować. Co ciekawe, mniej bolało mnie to w tych cholernym lutym i marcu. Po prostu za dużo o tym myślę, zamiast zajmować się czym innym.
Najgorsze jest to, że nie potrafię mu uwierzyć na słowo w prawie żadnej sprawie. Że nie rozumiem, o czym myśli i nie potrafię tego jednoznacznie wywnioskować. Nie wierzę mu, kiedy pisze lub mówi, że lubi spędzać ze mną czas. Nie wierzę, kiedy mówi, że nie ma problemu z moim spamem wszystkimi kanałami. Nie wierzę w absolutnie nic, co mówi o mnie. Nie potrafię ogarnąć, czy naprawdę chce robić te wszystkie rzeczy, czy robi je z przyzwoitości.
Za to naprawdę lubię, kiedy mówi do mnie w wołaczu. I to, że ma naprawdę przyjemny do słuchania głos. I to, że ma zielone oczy (a nie niebieskie, jak wcześniej myślałam). To, że mogę się przy nim czuć jak dziecko, bo dostaję prawdziwie ojcowskie reprymendy. To, że wyjątkowo szybko łapie kontakt z ludźmi wokół. To, że śmiejemy się z podobnych rzeczy. To, że ma naprawdę piękne dłonie. To, że patrzył wtedy na mnie, jakby naprawdę łamało mu się serce...
No i ładnie. Zrobiłam sobie użalkę. A pracować nie ma komu.
Niech on szybko tu już przyjedzie...
Głosuj (0)
Mayora 11/04/2017 00:40:33 [Powrót] Zmajonezuj.